19 mar 2012

Google plus zmienia kręgi - nie musisz już czytać wpisów osób z Twoich kręgów

Google-circles
Fot. http://abgefahrn.blogger.de/stories/1850945/

Przy okazji porządkowania swojego profilu w google+  (które okazało się istną rzezią, o ile rzeź może być dokonana na czymś martwym, jak kilkaset profili które usunąłem ze swoich kręgów), odkryłem zmianę na lepsze w funkcjonalności kręgów.

Dodaj do kręgów i czytaj wpisy - not anymore

Dotąd dodanie kogoś do kręgów było równoznaczne z otrzymywaniem w strumieniu treści przez daną osobę (lub stronę) publikowanych. Oznaczało to, że nawet jeśli dana osoba była dodana do kręgów tylko ze względów klasyfikacyjnych, w głównym news feedzie, czyli w strumieniu, pojawiały nam się jej wpisy. Można było tego uniknąć klikając przeglądanie postów osób i stron z konkretnego kręgu.

Google
Teraz w ustawieniach każdego kręgu można zdecydować o wyświetlaniu/niewyświetlaniu jego treści w strumieniu

Zmiana polega na tym, że klikając w dany krąg mamy możliwość ustawienia częstotliwości z jaką informacje w jego ramach publikowane będą się pojawiać w naszym strumieniu. Dostępne opcje to:

  • nie pokazuj nic z tego strumienia w moim strumieniu głównym - przydatne gdy dany krąg stworzyliśmy tylko do celów klasyfikacyjnych, nie utylitarnych :)

Untitled-1

  • pokaż mniej rzeczy z tego strumienia w moim strumieniu głównym

Untitled-2

  • pokaż większość rzeczy z tego strumienia w moim strumieniu głównym

Untitled-3

  • pokaż wszystko z tego strumienia w moim strumieniu głównym - przydatne gdy chcemy obserwować w strumieniu głównym wszystkie wpisy osób z, nazwijmy to, grupy naszego interesu :)

Untitled-4
Facebook od dawna umożliwia takie rozwiązanie, zarówno w odniesieniu do list, jak do konkretnych profili czy osób, ale przypuszczam że nie jest ono masowo używane przez soft userów serwisu. Ponadto - rozwiązanie google+, z perspektywy usability, bije zakopane w meandrach facebookowych ustawień rozwiązanie największego serwisu społecznościowego świata Zachodu - na głowę. 

Ale co z tego, jeśli 80% osób, które były w moich kręgach nie opublikowały ani jednego wpisu od kilku miesięcy?