16 cze 2011

Facebook zsyła seks do getto. Usuwa strony za tematykę: Museum of Sex (43k) i Polykaj.pl (2,6k)

Screenhunter_01-jun-15-18-32

To jest walka z wiatrakami i absurd. Dopóki zasadą facebooka będzie zawieszanie/ usuwanie stron, które zostały po prostu zgłoszone przez wystarczającą ilość osób, dopóty usuwane będą strony, które poruszają tematy, na które ludzie mają odmienne zdanie. Dla agencji zajmujących się facebook marketingiem to nie problem - to powinno być uwzględnione w strategii i zażegnane w zarodku. Ale dla inicjatyw prywatnych, jak polykaj.pl (czy jeszcze istniejące Muzeum Erotyzmu), albo instytucji kontrowesyjnych, jak Museum of Sex w Nowym Jorku (i 30 pozostałych muzeów o tematyce seksualnej, sex-shopów, magazynów erotycznych) - problem jest bardzo poważny. Twierdzę, że dla facebooka także. Na końcu artykułu znajduje się link do wydarzenia, które ma pomóc założycielom strony polykaj.pl w odtworzeniu społeczności. Jeśli ich lubisz, polub ich ponownie.


Dlaczego i za co facebook usuwa strony?

U dołu każdej strony, po lewej znajduje sie następujące menu:

Seks_to_zdrowie
Po kliknięciu "Zgłoś: Strona" pojawia się okno:

Seks_to_zdrowie1
O usunięciu strony nie decyduje pracownik facebooka, a użytkownicy serwisu. Zgłoszenia nie są weryfikowane, liczy się ilość. Tym sposobem, mając odmienne zdanie i organizując się w grupę, można usunąć każdą stronę.

Zaznaczony fragment będzie szerzej omówiony w dalszej części, ale co istotne - de facto zakazuje on publikowania na facebooku materiałów tematycznie związanych z seksem.


Facebook usuwa like page Museum of Sex za to video

43 tysiące osób (tylu strona fanowska muzeum miała fanów) rozłączono z Museum of Sex w Nowym Jorku, ponieważ opublikowało ono video-parodię - kung-fu style sex scene - na blogu Mosex, a następnie link do artykułu z tym video na facebooku. Obserwuję tę stronę od półtora roku i wiem, jak bardzo wyważone materiały były na niej zazwyczaj publikowane. Był to świadomy zagrożeń like page prowadzony przez fachowców. Opublikowany materiał był linkiem - co oznacza, że aby zdołać się oburzyć, należało kliknąć w link, odwiedzić muzealnego bloga, obejrzeć film, wrócić na facebook, wejść na stronę fanowską muzeum, zgłosić nieodpowiedniość materiałów, a do tego wiedzieć jak to zrobić. Całkiem spory wysiłek, stąd biorąc pod uwagę to, co napisałem wcześniej o wyważonej strategii publikacji, wygląda to na zorganizowane działanie.

800px-museum_of_sex_by_david_shankbone
fot. David Shankbone

Muzeum zgłosiło "apelację od wyroku" do facebooka, ale od dwóch dni pozostaje bez odpowiedzi. Feralne video faktycznie jednym może się podobać, innym, co bardziej pruderyjnym, nie, ale jeśli strona fanowska ma odpowiednie ograniczenie wiekowe, nazywa się Museum of Sex i reprezentuje szacowną, istniejącą w realu i znaną na świecie nowojorską instytucję, to wystarczającym zabezpieczeniem (myśląc logicznie) przed narażaniem się na oglądanie takich treści byłoby "odlubienie" strony, a nie zgłaszanie jej do usunięcia.

Feralne video, sami oceńcie.

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=CXX_lyL-gx0]

Więcej na blogu Mosex: Facebook has taken our MoSex page down – help us get it back! Jeśli masz konto na twitterze i chcesz pomóc, pracownicy Mosex proszą o tweet:

“2 days since @Facebook censored the @MuseumofSex page, and no response. Page is down, along with our 43,000 fans. Help!”

 

Facebook usuwa like page polykaj.pl - nie podaje powodu

Napisał do mnie Maciej Sołtysiak, który od 3 lat prowadzi stronę polykaj.pl i działania w social media z nią związane. Napisał z wiadomością o usunięciu like page'a inicjatywy na facebooku, bez podania przyczyn. Poprosiłem go o kilka informacji, aby opisać tę sprawę na blogu i otrzymałem więcej niż się spodziewałem. Zamieszczam pełen przesłany mi tekst, który wychodząc od tego szczegółowego wydarzenia, jakim było usunięcie strony fanowskiej - na której również, jak w przypadku Museum of Sex, co Maciej zaznacza bardzo wyraźnie i co sam potwierdzam - nie były publikowane treści obsceniczne, a więc wychodząc od tego wydarzenia, proponuje szerszą refleksję na temat gettoizacji seksualności na facebooku i w internetowym mainstreamie w ogóle. Gorąco polecam lekturę!

Polykaj

Strona www.polykaj.pl powstała lutym 2008 r. Nie spodziewałem się wtedy dużego zainteresowania, zależało mi na przyswajalnych informacjach dla osób zainteresowanych tematem połykania spermy w seksie oralnym. Interesujące jest to, ze po paru dniach czy tygodniach od uruchomienia sam zapomniałem o niej wpadając w wir pracy zawodowej a pierwszy sygnał o popularności przyszedł gdy znajome mi osoby na Gadu-Gadu zaczęły wysyłać mi linki do mojej własnej strony nie wiedząc, że ją "znam". Potem ktoś wrzucił link na wykop, strona padła pod wpływem wykop efektu na dzień i zaczęło się.

Internauci przychodzili z rozmaitych for internetowych, z polecenia znajomych. Zostawiali dużo komentarzy, pisali do nas. Oblewali pomyjami i chwalili, skrajnych opinii mnóstwo, normalnie tygiel. Jest nawet jedna osoba, która pisze do nas regularnie co miesiąc. To wszystko po paru miesiącach przekonało mnie, że należy stronę utrzymywać i rozwijać w miarę możliwości czasowych. Tak rozpoczął się blog z ciekawostkami, fotkami, itp.W tym próbowałem nawiązać (z marnym skutkiem) współpracę z różnymi stronami. Nie udało się znaleźć źródła finansowania hostingu ani domeny - google odmówił wyświetlania reklam, paypal odmówił umieszczenia przycisku do darowizn, inne strony odmawiały brania udziału w ich systemach (np. seethestats.pl). Wtedy pierwszy raz poczułem, że chociaż nie ma u mnie żadnej pornografii (sprawdź w google: site:polykaj.pl , wybierz grafikę i bez filtra) to jestem traktowany jak pornograf. Seethestats.pl nawet specjalnie zredagowali regulamin w 1-2 dni po moim dołączeniu - tylko po to by móc mnie oficjalnie wyrzucić. Nie chciałem jednak robić z tej strony kącika masturbantów tylko kącik edukacyjno-rozrywkowy. Nie udało się także uzyskać poparcia pewnej organizacji, która starała się wprowadzić rozróżnienie w dyskursie między erotyką a pornografią. Poparłem manifest, nie zostałem poparty.

Po jakimś czasie zdążyłem mieć prywatne konto na Facebooku a potem i fan page polykaj.pl - fan page został założony na początku 2010 roku i znów niespotrzeżenie zdobył wielu fanów pod moje niezauważenie tego. Widząc rosnące poparcie idące szybko w setki fanów zacząłem rozmawiać z fanami, publikować linki do wpisów na blogu, artykułów w Internecie, ciekawostek. Niektóre były wyłącznie na Facebooku, bo zależało mi na budowaniu sprzyjającej społeczności. Przez stronę nawiązałem kontakt z osobą, która maluje obrazy (- Bill Sussman) i inne wzory i akty erotyczne (głównie kobiety), która nawet za darmo wykonała wzór na logotyp. Poznałem człowieka robiącego koszulki, zorganizowałem też konkurs z nagrodą. Może nie miałem super dużo czasu na działalność, ale jak to mówią "kulało się".

Po prawie 1,5 roku działalności i dojścia do ponad 2600 fanów ni stąd ni zowąd mój dostęp do FB został zablokowany, fan page zniknął. Nie otrzymałem żadnych informacji o przyczynach, nie otrzymywałem ostrzeżeń. Po wypełnieniu formularza służącego do kontaktu w sprawie zablokowanego konta i odczekaniu tygodnia otrzymałem informację będącą wypisem z regulaminu mówiącą o tym jakie strony mogą być fan page'ami a zatem: firmy, organizacje dobroczynne, non-profit, itp, prowadzone przez autoryzowanych przedstawicieli tychże lub zespołów i gwiazd. Oraz, że niedopuszczalna jest mowa nienawiści, przemoc, agresja, treść o charakterze seksualnym. Nie było sprecyzowane która dokładnie treść naruszała który regulamin. Nie było dialogu, nie miałem możliwości ustosunkowania się, nie ma kontaktu pozwalającego na rozstrzygnięcie spornej sytuacji. Do wiadomości była dodana też informacja że sporna treść i strona została usunięta i nie ma technicznych możliwości jej odzyskania. Dzień później dostałem informację, że moje konto zostało odblokowane. Po zalogowaniu się fan page polykaj.pl był niedostępny. Wszystkie, nawet niezwiązane z polykaj.pl klucze aplikacji developerskich FB zostały pokasowane. Moje inne fan page'e były ukryte (z możliwością upublicznienia ich).

Wszystko odebrałem zadziwiająco spokojnie, w ostateczności to tylko bity w Internecie. Ale nie mogę niestety przyznać Facebookowi, że rozumiem co się stało a o co byłem proszony słowami "Dziękujemy za zrozumienie". Rozumiem, że ja lub fani mogliśmy umieścić coś niestosownego, ale nieodwoływalny, zero-jedynkowy styl jest przygnębiający. A wyjaśnienia sam, bez wychodzącego poza fakty gdybania, nie potrafię znaleźć:

- nie było nigdy pornografii na fan page'u polykaj.pl

- nie było nagich, intymnych części ciała

- na FB jest nie mało stron i grup w stylu "Steak and Blowjob Day" czy innych o spermie, seksie, seksualności, seks oczami kobiet, dni cipki, itp. Jest to treść seksualna. Dlaczego zatem został fan page skasowany? Zostaje mi, właśnie gdybać, że połykanie spermy jest nie do poradzenia sobie będąc stróżem moralności. Że ostatecznie chodzi o SŁOWA, WYRAZY, TEKST. To wg mojego zastanawiania się, w obliczu braku wyczerpujących uzasadnień, było powodem.

Na marginesie nie jestem w stanie uwierzyć, że treść jest skasowana, nie wierzę by Facebook cokolwiek, kiedykolwiek kasował permanentnie, szczególnie w świetle tego, że znajomy przyznał, że linki do zdjęć strony fanowskiej na FB były dostępne przez jakiś czas.

Inną myślą jest to, że nie miałem żadnej kontroli nad treścią na FB ani nad relacjami i że mogą podlegać arbitralnej decyzji i mogą zostać utracone. Ja wiem, że nie jestem twórcą i nie straciłem jedynych kopii jakiegoś "dzieła", ale w dobie kultury remiksu i niekończącego się przetwarzania, jaką bez wątpienia są lata, w których żyjemy, coś takiego wygląda jak ostracyzm poprzez coś a la cenzurę i pewną cyfrową przemoc.

INTERPRETACJI, TAK JAK ODWOŁANIA, NIE MA. To osoby o przeciwnym zdaniu na okreslony temat, zgłaszając w odpowiedniej ilości "nieodpowiedniość" fan page'a lub treści przezeń opublikowanej, powodują usunięcie z automatu. Czasami uda się powrót, ale opisany stan rzeczy, także w kontekście wolności słowa, wygląda na facebooku żenująco. A rasistowska strona "I Don't Support Mixed Marriage", mimo że zgłoszona kilkadziesiąt razy (inicjatywa Jacka Mossakowskiego), wciąż wisi (początek zgłaszania - 400 fanów, dziś ponad 700).

 

Pomóż polykaj.pl

Jeśli chcesz pomóc odbudować społeczność polykaj.pl (>>> o stronie), weź udział w wydarzeniu na facebooku:

>>> http://on.fb.me/jFFTOe

i zamieść ten tekst, gdzie możesz (facebook, twitter,blip, nk, blog):

@Facebook cenzurując treści o seksie usunął stronę @polykaj. Pomóż: http://on.fb.me/jFFTOe Społeczność 2,5k zniknęła. Nie było tam pornografii.

Możesz też wykopać ten artykuł, aby o sprawie dowiedziało się więcej osób (nawet jeśli nie masz konta na wykopie - wystarczy zalogować się przez facebook):

http://www.wykop.pl/ramka/781079/facebook-zsyla-seks-do-getto-usuwa-strony-museum-of-sex-43k-polykaj-pl-2-6/