20 kwi 2011

Twitter - na czym polega, co mu grozi, jak sobie z tym radzi i co proponujesz aby go uratować?

Twitter
Powstał w 2006 r., zarejestrowano w nim ponad 200 mln kont, pomógł Barackowi Obamie zostać prezydentem, w Polsce jest jedyną aplikacją społecznościową, w którą uwierzyły elity.To ostatnie to prawda, wystarczy trafić na wiadomości telewizyjne, aby obejrzeć cytowanie z Twittera. Z wielu stron słychać jednak głosy, o podupadaniu tego najbardziej popularnego na świecie mikrobloga. Czy są to pogłoski mocno przesadzone?

Na czym polega twitter?

Twitter to  aplikacja społecznościowa pozwalająca na nawiązywanie niesymetrycznych relacji między osobami i organizacjami. Niesymetryczne, tzn. każdy może obserwować każdego, a osoba dodana do obserwowanych nie musi potwierdzać znajomości. Może ją odwzajemnić, co jest traktowane na twitterze jako dobry obyczaj zgodnie z tzw. zasadą wzajemności. Użytkowników można grupować w listy tematyczne.

Komunikacja odbywa się za pomocą 140 znakowych komunikatów, w skład których mogą wchodzić zwykłe wiadomości tekstowe, tagi precyzujące tematykę komunikatu, np. link do tego wpisu na twitterze oznaczę #socialmedia #twitter (ważne - tagi można obserwować) oraz linki. Komunikacja między użytkownikami odbywa się za pomocą wiadomości publicznych z zastosowaniem @michalpalasz (jeśli ktoś przemawia do mnie) w treści komunikatu, albo za pośrednictwem tzw. DMów - direct messages, czyli wiadomości bezpośrednich, widocznych tylko dla stron komunikacji.

W temacie podstawowych liczb dotyczących twittera polecam prezentację autorstwa naukowców z Columbia University, do której dotarłem za pośrednictwem like page'a Bartka Brzoskowskiego na facebooku:

http://www.slideshare.net/raffikrikorian/twitter-by-the-numbers-columbia-university

Ot, cała filozofia.

 

Problemy twittera

Na twitterze zarejestrowano ponad 200 mln kont. Ile z nich jest jednak aktywnych? Według Business Insider "tylko" nieco ponad 20 mln obesrwuje 32 lub więcej innych kont, 56 milionów kont obserwuje 8 lub więcej kont - pierwsza z tych danych uznawana jest za reprezentatywną dla liczby aktywnych użytkowników serwisu. Wiele, niewiele?

Media_httpstatic2busi_bfdol

Kolejnym problem twittera zauważanym przez dziennikarzy jest rotacja CEO (Chief Executive Officers - szefów) - w ciągu trzech ostatnich lat było ich trzech. A jeśli nie rotacja - brak "wizjonerstwa" przywódców (techcrunch.com), przy czym jednym tchem jako wzory do naśladowania wymieniani są - Jeff Bezos z Amazon, Steve Jobs z Apple, Mark Pincus z Zyngi (tak, tak - gry na facebooku, m. in. FarmVille), Larry Ellison z Oracle i oczywiście Mark Zuckerberg z Facebooka.

Do tego dochodzi - brak możliwości skutecznej promocji organizacji, marek i instytucji (techcrunch.com) i łatwość tworzenia botów, czyli kont nieprowadzonych przez żywych ludzi, a publikujących wiadomości z automatu.


Odpowiedzi twittera na probelmy

Ostatnimi czasy jednak, twitter w odpowiedzi na zarzuty, a może jako część większego planu, wprowadza udoskonalenia lub przynajmniej zmiany.

1. Nowy layout, a od dziś (co zainspirowało mnie do poruszenia tematu stanu twittera) nowa strona startowa dostępna w Polsce:

Twitter

2. Trzykrotnie szybsze wyszukiwanie (mashable.com)

3. Rozważane jest wprowadzenie kont biznesowych na podobieństwo stron fanowskich na facebooku, dla marek i organizacji (mashable.com)

4. Trendy na twitterze - dostępne w 70 nowych lokalizacjach (blog twittera)

5. Wyraźne strategiczne skupienie się na "zainteresowaniach" bardziej niz na relacjach międzyludzkich, widoczne nawet w video stworzonym na 5 urodziny mikrobloga (także na nowej stronie startowej)

 

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=4AN4_N5N52U#at=51?wmode=transparent]

Twitter skupia się zatem na interest graph, nie na social graph (więcej o rozróżnieniu po polsku na blogu Pawła Tkaczyka).

 

Czy twitter będzie żył?

Myślę, że tak. Przede wszystkim twitter jest po prostu kochany przez jego użytkowników. I tu relacja jest dużo głębsza niż, między użytkownikami facebooka a facebookiem. Nie znam badań na ten temat, ale wystarczy spojrzeć na wielość imprez związanych z twitterem w realu (shortyawards.com) oraz fakt, że po prostu - bycie na twitterze jest trendy. Twitter jest chętniej cytowany w innych mediach, osoby z tzw. elity faktycznie starają się korzystać z tego narzędzia (choć nie przypuszczam, że jest to zasługą pana Mistewicza, zob. Mistewicz: Twitter zgromadził pokoleniową elitę, na spidersweb.pl):

Radek_sikorski_sikorskiradek_on_twitter
Świadczą o tym także zmiany w serwisie oraz fakt, że twitter jest świadom zagrożenia swojej egzystencji (aczkolwiek MySpace też jest i też próbował zmian).

 

Wasze propozycje - jak uratować twittera?

Gdybym mógł coś poradzić szefostwu twittera, byłoby to:

- wprowadzenie języków obcych w obsłudze serwisu (obecnie dostępny jest jedynie po włosku, hiszpańsku, angielsku, koreańsku, francusku, niemiecku i japońsku)

- wprowadzenie bardziej lokalnych trendów (nie mamy obecnie możliwości obserwowania, o czym w danej chwili najczęściej twittują Polacy)

- całkowite udostępnienie serwisu w darmowej wersji moblie (bez konieczności posiadania łączności z siecią)

- wprowadzenie funkcjonalności geolokalizacyjnych podobnych do foursquare'a, gowalli czy facebook places.

Jak Wy uratowalibyście twittera?

 

PS Facebook connect (logowanie przez facebooka) w komentarzach nie działa. Napisałem do posterousa i czekam na odpowiedź.