22 kwi 2011

Jednak nie dostałem dotacji z urzędu pracy. Dlaczego, czego nie wziąłem w zamian, co za to zrobiłem - według Freuda

Media_httpwwwblogorie_qckbo

Źr. blog.orientpol.com

Pochwaliłem dzień przed zachodem słońca, powiedziałem hop zanim przeskoczyłem. W środę dostałem telefon z Powiatowego Urzędu Pracy w Policach, w którym miła pani zawiadomiła mnie, że jest już decyzja o przyznaniu/ nie przyznaniu mi dotacji na pierwszą działalność gospodarczą. Przez telefon  nie chciała powiedzieć jaka. Dodała tylko "proszę wziąć dowód osobisty" i zaprosiła mnie na miejsce. Więc wsiadłem w czwartek w TLK i pojechałem świątecznym (PKP mówię NIE) pociągiem z Krakowa do Szczecina. A tu...

Trauma. Słabo panu poszło. Masz pan skierowanie.

Postanowiłem być w urzędzie jak najwcześniej, ale rozsądnie, więc koło 10:00. Oczywiście trafiłem na przerwę śniadaniową od 10:00 do 10:20. W swoim czasie zasiadłem przed panią od dotacji, pełen nadziei, bo:

- wniosek przeszedł część formalną

- 1 kwietnia, na przesłuchaniu komisji opiniującej go, także został zopiniowany pozytywnie

"komisja przychyla się do wniosku o przyznanie dotacji w pełnej kwocie, 18.200 zł, jednak ostateczną decyzję podejmie pan dyrektor w ciągu 2 tygodni"

(ale był prima aprilis; przy okazji, decyzję podłął pan dyrektor po 3 tygodniach)

- oraz dlatego, że pani kazała mi wziąć dowód (myślałem: do podpisania umowy, bo po co inaczej ściągać mnie z Krakowa do Polic).

Tymczasem, po sprawdzeniu, że ja to ja (po to był dowód, nie do podpisywania umowy), dostałem informację, że niestety, z żalem, nie poszło panu  itp. itd. Odwołanie nie przysługuje. Spytałem dlaczego, wszakże podpis dyrektora to formalność (poufna informacja od pewnej pracownicy PUP, gdzie indziej). W odpowiedzi dostałem pismo.

Otóż według dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Policach (bez nazwisk) planowana agencja marketingu w mediach społecznościowych jest niegodna dotacji, gdyż:

1. Charakter i koncepcja planowanej działalności gospodarczej nie rokuje zadowalającego efektu ekonomicznego

Estimated-social-network-ad-spend-chart
Źr. seokomodo.com

Socmedia1_survey_2008-2012
Źr. adwmarketing.com

Social-media-marketing-spending-2010
Źr. firsttracksmarketing.com

2. Wniosek uzyskał zaledwie minimalną ilość punktów z oceny formalnej i merytorycznej (ale uzyskał, hejże, i pozytywną opinię komisji)

3. Na rynku jest duża konkurencja, która byłaby zagrożeniem (konkurencja - to zagrożenie, a nie motywacja, chyba dla pana dyrektora :) pozdrawiam konkurencję ;))

4. Szczupłość środków finansowych przeznaczonych na realizację ww. zadania (3 tysie, 2 laptopy, 2 komóry, kilku klientów)

Co w oryginale wygląda tak:

Odmow_retusz

Spytałem więc, dlaczego mi nie powiedziała przez telefon. Ano dlatego, że mam dla pana wezwanie do potwierdzenia gotowości odbycia stażu (uprzejmie proszę o zgłoszenie się w terminie od 22 IV do 22 IV, a więc dziwnym przypadkiem dziś, niewysłane pocztą, bo za późno, "niech on lepiej przyjedzie"). Co w oryginale wygląda tak:

Wezw_retusz_copy
Trochę oszołomiony, lekko zdołowany poszedłem więc do pokoju nr 2. Tam zaoferowano mi staż w polickiej firmie. Wymagania: angielski i inżynier (tak, skończyłem inżynierskie budownictwo w 2005 r.). Do września, pracownik biurowo techniczny, branża produkcji części do dźwigów, ok. 900 zł miesięcznie, bez gwarancji pozostania tam dłużej. I mimo, że powiedziałem pani, że się przebranżowiłem, że skończyłem kulturoznawstwo i zarządzanie kulturą, że doktoryzuję się z tematyki dotacji (niedoszłej), pani była pełna entuzjazmu dla mojej osoby jako stażysty. Powiedziała mi też, że mało było pieniędzy na dotacje, bardzo dużo projektów odrzucił dyrektor. Przyjąłem w każdym razie skierowanie, wiedząc, że w przyszłym tygodniu zadzwonię do tejże firmy z informacją o odmowie podjęcia stażu. To z kolei poskutkuje skreśleniem z listy bezrobotnych (i dobrze, po to jestem bezrobotnym od 11 marca, żeby dostać dotację, a nie, bo jestem bezrobotny - brutalna prawda, paradoksy kraju nad Wisłą). A skierowanie na staż wygląda tak:

Skierowanie_retusz
 

 

Na co mi dotacja? Wyparcie i racjonalizacja. 

Zaskakująco czy nie, poczułem ulgę. Po co mi to? Wsparcia wyparciu szybko udzieliła racjonalizacja. Bo wszakże, dzięki takiej a niej innej decyzji powiatowej, powiatu mego dzieciństwa:

1. Nie będę musiał krążyć między Krakowem a Policami (koło Szczecina - w ciągu ostatnich 2 miesięcy pokonałem tę trasę 8 razy) tylko dlatego, że tu mam działalność zarejestrowaną (a dlatego tu - bo tu o dotację łatwiej niż w Krakowie oraz ponieważ były za to dodatkowe punkty)

2. Nie będzie mnie ograniczać przymus prowadzenia działalności min. 1 rok (i tak będę ją prowadził ją dużo dłużej, ale bez przymusu)

3. Nie będzie żadnej kontroli wykorzystania środków z PUP (a mają do tego prawo - dzwonią w poniedziałek, a Ty, Michale, przyjeżdżaj z Krakowa z całym sprzętem z dotacji na wtorek)

4. Środki mogły być przeznaczone tylko na lepszy sprzęt, nie na biuro i pracowników, a sprzęt, gorszy bo gorszy, ale jest przecież i właśnie w tej chwili mi służy

5. W ogóle - o niebo mniej formalności i...

6. Poczucie wolności (możliwe, że takie, jakie towarzyszy np. bankructwu, ale... racjonalizacja :)

 

Sublimacja. "On już tu nie mieszka".

Naszło mnie na działanie. Wyparcie - jest. Racjonalizacja - jest. A teraz trzeba zrobić coś pożytecznego, co przybliży mnie do celu i zatrze wrażenie z poranka - sublimacja.

Mając zatem 2 kroki do Urzędu Miejskiego podskoczyłem do Działu Spraw Obywatelskich i - wymeldowałem się z Polic. Ogromne podziękowania dla pani z urzędu, która zupełnie nie po urzędniczemu potraktowała fakt, że nie miałem przy sobie książeczki wojskowej (sic! potrzebna do wymeldowania także rezerwiście).

W ciągu 2 tygodni czeka mnie zmiana dowodu i zameldowanie w Krakowie. Wszystko więc na miejscu. Witaj jutrzenko swobody, żegnajcie Police. Z dziką satysfakcją prześlę ci, PUPie, sprawozdanie z piewrszego roku działalności, oraz oczywiście opiszę ten rok tu, na blogu. A przy okazji, ostatni etap sublimacji - to właśnie ten post ;)

Wymeldowanie wygląda tak:

Wymeld_retusz

A gdzie Michał Pałasz prowadzi firmę? W Policach? Nie - on już tu nie mieszka ;)

[youtube http://www.youtube.com/watch?v=SZxKuPPtTAg?wmode=transparent]

Wesprzyjcie mnie, potępcie albo przeanalizujcie - w komentarzach :)

 

PS Logowanie przez fb nie działa. Z winy fb - tak mi odpisał support od posterousa.

PS2 To jest blog o mediach społecznych dla kultury, ale że jestem młodym (wziąż przed 30 ;) przedsiębiorcą w tejże branży, myślę, że ten post może się komuś przydać. A na pewno mi. Jako terapia.